czwartek, października 27, 2016

Jesienny stolik

Witajcie
Po ostatnich moich sprzątaniach w kuchni odnalazłam dwa absolutne cuda, 
które rodzice przywieźli mi kiedyś z urlopu w Bułgarii.
Jest to świecznik i popielnica.
 Dziś postanowiłam, że staną na stoliku i będą częścią dekoracji jesiennej. 


Całkowicie o nich zapomniałam ponieważ stały wysoko na półce w kuchni.
Tych półek mam dość dużo bo jak już się orientujecie 
zbieram wszystkie starocie jakie tylko mi w ręce wpadną. 




Za te śliczności serdecznie rodzicom dziękuję :)  
Znają mnie bardzo dobrze i wiedzą dzięki jakim prezentom będę piszczeć. 


Wczoraj małżonek wycinał u nas orzecha.
Jakiś czas temu zmarzł nam bardzo i mało było na nim owoców.
A ponieważ stał na przeszkodzie nowym schodom tarasowym więc został ciachnięty.
I taki oto piękny jego kawałek zawitał do domu.
Prędko z niego nie zniknie. 


Kolejną rzeczą, którą będę miała z niego to krążki gdyż zakochałam się w jego strukturze.
Hmmm tylko muszę się doprosić męża aby je pociął. 
Nie wiem dziewczyny jak u Was ale u mnie to wygląda tak:
- jak On wpadnie na jakiś pomysł to od pomysłu do realizacji jest chwilka
- jak Ja o coś proszę to trzy podania, sześć zdjęć i kilkadziesiąt próśb :) 





Zdjęć narobiłam bardzo dużo bo podoba mi się ta aranżacja stołu. 
I postanowiłam je wszystkie Wam pokazać. 



  Lampionik ten też dostałam ostatnio w prezencie.
Całkiem w moim guście.
No co ja poradzę, że kocham różnego rodzaju świeczniki i lampiony.
Jak ktoś przyjdzie do mnie z takim prezentem to zawsze jest trafiony :)





To moja propozycja na jesienny stolik :) 
Mogłam sobie pozwolić na taką aranżację 
ponieważ stolik ten jest dekoracją pokoju i tylko  jego zawartość się zmienia :)
A jak u Was Kochani ?
Czy też robicie takie jesienne wystawki na stołach czy półkach ?
 


Miłego dnia Wam życzę :) 
I czekam na komentarze co sądzicie o moim stoliku.
Kamila :) 


Share:

10 komentarzy:

  1. Lubie drewniane krążki :) takich małych nie mam, ale za to koleżanki mąż wyciął mi kilka większych - aktualnie się suszą :)
    A ten kawałek orzecha, ni to pieniek ni to konar ;) ale chodzi mi o to, że jak byłam w ZHP, to mieliśmy z takiego dużego kawałka świecznik - który był symbolem ogniska - i na jego ściętych kawałkach były świeczki, cały był pokryty różnokolorowym woskiem - wspaniały :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fajny pomysł z tym świecznikiem :) Muszę o takim pomyśleć :) A co do krążków to jeśli chcesz to mogę Ci wysłać kilka bo troszkę ich będzie :)

      Usuń
  2. Super!! Bardzo mi się podoba, a lampion rewelacyjny <3

    OdpowiedzUsuń




  3. Córcia, Twoje posty jak zawsze piękne i wzruszające.To szczęście być rodzicami takiego dziecka !!!

    OdpowiedzUsuń
  4. Rzeczywiście jesienny i bardzo klimatyczny. Buziaki :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję serdecznie i bardzo się cieszę, że do mnie zajrzałaś :) Pozdrawiam cieplutko :)

      Usuń

Dziękuję Kochani za odwiedziny i pozostawiony komentarz :) Z wielką radością czytam je wszystkie :) Miłego dnia :)

Copyright © Kufer inspiracji | Powered by Blogger