wtorek, stycznia 17, 2017

Stołek

Witajcie
Po chwilowej przerwie wróciłam znów do decoupage.
Zajęłam się przedmiotami w kuchni i systematycznie będę pokazywać Wam co wymodziłam.
Postanowiłam, że po pięciu latach troszkę się ona zmieni.
Co prawda nie mogę zmienić jej ustawienia ani szafek na nowe 
choć ich to nigdy bym nie zmieniła bo były robione przez wuja i męża z drewna.
Natomiast kolor w kuchni i wszystkie dodatki i bibelotki już tak.
Zaczęłam od stołeczka i deseczki.
Stołek dostałam jakiś czas temu od znajomego i stał i czekał na wenę.


Tym którzy zaglądają do mnie częściej już jest znany ten wzór.
No ale co ja poradzę, że zakochałam się w tym połączeniu kolorków i tej serwetce :) 


Następny bibelotek to deseczka z wieszakami na ściereczki.
Zwykła drewniana deseczka do krojenia została przerobiona techniką decu.
Do tego trzy gałeczki i wieszak gotowy.


Gałeczki dokupiłam takie jakie są w całej kuchni.
Wcześniej była inna w innych kolorkach.


Deseczka zawisła na ściance ceglanej a stołeczek zamieszkał przy niej.


Chciałabym pokazać Wam jeszcze moje tygryski.
U nas już zima pełną gębą ponieważ kociaki nasze całe dnie 
śpią razem oczywiście na parapecie nad grzejnikiem.
To była miłość od pierwszego miauknięcia. 
Zuluś ten czarno-biały był pierwszy a potem pojawiła się 
ta mała pchełka czarno-rudo-biała :) 
I od samego początku są nie rozłączni.


Miłego dnia Kochani :)
Kamila :)

Share:

czwartek, stycznia 05, 2017

Witajcie

Witajcie w Nowym Roku :)
Święta minęły, sylwester i urodzinki też więc koniec laby.
Nowy rok, nowe plany do zrealizowania i nowe postanowienia :) 
Hmmm zobaczymy ile mi się z tego uda zrealizować.
Chciałabym aby wszystko ale wiem, że nie zawsze tak jest.
Więc życzę sobie aby choć część się udała.
 Od dłuższego już czasu sami robimy prezenty na wszelkie okazje.
Na te Święta oczywiście też.
W tym roku powstało aż sześć chusteczników i nosidełko :) 
A oto one : 







Każdy inny bo do sześciu różnych domków jest przystosowany. 
Jedne z przecierkami, inne z farbami kredowymi.
A który Wam przypadł najbardziej do gustu?
I jeden rodzynek - nosidełko.


A teraz pokażę Wam w jakiej pięknej scenerii piliśmy wczoraj szampanika :) 
Tadam :


Tak tak wczoraj postarzałam się o kolejny roczek :)
Tragedia, ta liczba już mnie przeraża.
Jak byłam młodsza to myślałam, że w tym wieku już trójka dzieci będzie, pies, kot i dom na wsi.
Aha no i oczywiście mąż ha ha ha ha :) 
Przecież dzieci te z powietrza by się nie wzięły ha ha ha ha :)
A tu tak się życie potoczyło.
Dom jest, pies i dwa tygrysy też, no i mąż oczywiście.


Kochani życzę Wam milutkiego dnia :)
A ja już kończę z leniuchowaniem i do pracy się zabieram :) 
Buziaczki :) 
Kamila :) 

Share:

Copyright © Kufer inspiracji | Powered by Blogger