środa, marca 29, 2017

Świecznik inaczej

Witajcie
Świeczki, świeczniki wszelkiego rodzaju mieszkają w moim domu od zawsze.
Uwielbiam blask świec wieczorem i ten cudowny nastrój, który tworzą.
Każdy wieczór jest wtedy wyjątkowy a jak jeszcze jest z kim go dzielić to już pełnia szczęścia.
Ostatnio wpadłam na pomysł uplecienia takiego wiszącego.
A oto efekt :


Rzecz wydawałaby się prosta tylko patyś i sznurek.
Ale nic mylnego. To jednak trzeba wymyślić wzór, obliczyć długość
 i zrobić tak aby wszystko do siebie pasowało.







U mnie świeczników nigdy za dużo :)
No co ja poradzę, że to kolejna moja choroba zaraz po starociach :) 
Bardzo mi się podoba i już myślę o kolejnym.
Dobrze, że patyczków natargałam do domu i mam z czym pracować.





W głowie już tyle pomysłów tylko czas muszę znaleźć aby usiąść wygodnie i pleść :) 
Zastanawiam się nad innym kolorem sznurka i drugi zawisł by na werandzie :)
Przecież wieczory będą już coraz cieplejsze i takie oświetlenie idealnie by tam pasowało.  







Okazuje się, że to właśnie makrama jest tym co chcę robić.
Uspokaja mnie, pozwala zapomnieć o zmartwieniach, całkowicie się przy niej wyłączam.
Cieszę się, że znalazłam coś co sprawia mi radość i zaczynam robić tego coraz więcej.
Hmmmm to chyba nazywa się pasja :)  
Hi Hi Hi Hi śnie o niej bo w głowie tysiące wzorów i pomysłów 
a rankiem zastanawiam się jak je zrealizować.
Nie boję się zaryzykować i dążyć do swoich marzeń małymi kroczkami.
Podziwiam ludzi, którzy nie mają żadnej pasji.
Żyją z dnia na dzień i są zmęczeni tym życiem. 
Żadnej przyjemności i radości.
Staram się trzymać jak najdalej od ludzi, którzy pomniejszają moje ambicie
 i śmieją się z moich pasji.
Najwidoczniej są niedowartościowani skoro tak się zachowują. 
Ja będąc już staruszką chciałabym spojrzeć na swoje życie
 i z radością stwierdzić, że moje życie było kolorowe dzięki moim pasją. 





Jak Wam się podoba taka wersja świecznika.
Jest i dekoracją i daje oświetlenie.


Miłego dnia Kochani :)
Kamila :)
Share:

piątek, marca 24, 2017

Kocham starocie

Witajcie :)
No muszę muszę bo nie wytrzymam pochwalić się Wam moimi ostatnimi starociami :)


Odkąd przeprowadziliśmy się na wieś 
i zaczęliśmy zmieniać ten nasz domek moja miłość do staroci wzrosła na sile.
Z biegiem lat stwierdzam, że przepadłam z kretesem.
Co prawda mamy dużo miejsca ale boję się żebym nie przesadziła.
A niestety nie mam nad sobą tej ręki, która by mi zabroniła i pohamowała. 
Wczoraj przyjechała moja miłość na którą polowałam od dłuższego już czasu :) 
Piękna wielka beczka :)


A do tego śliczny skopek :)


i malutka kanka :) 


Beczka zamieszka na tarasie tylko jeszcze pomyślę jakie będzie miała zastosowanie.
Na początku jak zaczęliśmy takiej szukać 
to wpadliśmy na pomysł aby zrobić barek w niej.
Ale ta, która przyjechała jest tak piękna i tak stara, że po prostu szkoda mi ją przerabiać :)
Skopek stanął w kuchni w towarzystwie maselnicy i wyciskarki do owoców :)
Hmmmm coś by się jeszcze przydało z prawej strony.
Macie może jakiś pomysł czego tu jeszcze brakuje.


Kanka zamieszkała na półce z pięknymi starociami :) 


Idealnie pasuje do kolorowych imbryczków.
Dostałam je od sąsiadki, która idąc do mnie na kawę znalazła je przy drodze wyrzucone.
No kto pozbywa się takich skarbów :) 
Teraz przeżywają drugą młodość ciesząc moje oko :)


A to kolekcja młynków, która zaczęła się całkiem niewinnie. 
Pierwszy kwadratowy od prawej strony znaleźliśmy z mężem na strychu jak tutaj zamieszkaliśmy. 
I to była miłość od pierwszego wejrzenia :) 
Postanowiłam wtedy, że jak już powstanie kuchnia 
to jedna odrębna półeczka będzie właśnie z młynkami. 
A z czasem okazało się, że imbryczki też skradły moje serducho więc kolejna będzie z nimi.
Teraz póki jest ich jeszcze niewielka ilość dzielą się jedną półką :) 


Na koniec dzisiejsza zdobycz.
Co prawda to już nie staroć ale szukałam takiej od dwóch lat i w końcu jest :)


Bardzo będzie mi pasować do starej-nowej kuchni, którą czeka malowanie i mała przemiana.
Miałam dość suszarek na jedno kopyto.
Albo plastikowe, albo metalowe w nowoczesnym stylu.
A ja kocham taki styl i nareszcie maaam :) :)  


Kochani życzę Wam dużo słonka i cudownego początku wiosny :)
Ja dziś jestem prze szczęśliwa i tego samego Wam życzę :)
Kamila

Share:

poniedziałek, marca 06, 2017

Komplet decoupage

Witajcie
Dziś prezentacja kolejnego kompleciku.
Pisałam już Wam, że zbieram wszystkie butelki, słoiczki i szabruję na złomie.
Ten komplet powstał z takich właśnie skarbów.


Podobny zrobiłam do swojej kuchni i tak się Wam spodobał więc pomyślałam, 
że zrobię kolejny i ktoś go wybierze do swojego domku.


Kaneczka została znaleziona na złomie.
Uwielbiam tam buszować.
Była troszkę wgnieciona ale mężulek ją naprostował.


Pomalowałam podkładem, następnie jedna farba.
Potem spękacz i kolejna farba.
Do tego pasująca serweteczka i gotowe.
Ach no i oczywiście tona lakieru.


Jest stosunkowo mała więc może służyć jako wazonik bądź dekoracja w kuchni.


Następna to butelczyna po napoju procentowym.
Urzekł mnie kształt i super zamykanie.


Zgarnęłam ją od brata.
A to taki kochany dzieciak, który jak zobaczył, że cieszę się z niej przeogromnie 
to poświęcił się i kupił jeszcze dwie.
Ale ale żeby nie było zawartość opróżnił z moim mężem ha ha ha ha.


I na koniec deseczka do krojenia przerobiona na wieszak :) 


Kupiłam ją w tanim sklepie.
Do tego dekoracyjne gałeczki i wieszak gotowy.


Całość pięknie będzie się prezentować w kuchni :) 


A Wy jak myślicie?
Milutkiego poniedziałku :) 
Kamila :) 

Share:

Copyright © Kufer inspiracji | Powered by Blogger