Dzisiejsza nocka

Chciałabym Wam pokazać jakich miałam towarzyszy dziś w nocy podczas mojego dłubania. Ale od początku. Wraz z mężem przenieśliśmy się na wieś 7 lat temu i od tego czasu cały czas jesteśmy w remoncie hahahaha. Ostatnio na tapecie jest moja pracownia, której już nie mogę się doczekać. Od zawsze lubiłam robić różne rzeczy z niczego na prezenty, pamiątki i dekoracje do domu. A dzięki temu, że przenieśliśmy się do tego domku to udało się nam wygospodarować jedno pomieszczenie na spełnienie mojego marzenia. Czyli taką pracownię z prawdziwego zdarzenia z dużym drewnianym stołem i mnóstwem regałów bo mam setki pudełek, pudełeczek i pojemniczków. Więc pracownia się robi i mam nadzieję, że mężulek szybciutko ją ukończy. A do tego czasu pracuję w sąsiednim pokoju, w którym panuje mały nie ład ponieważ wszędzie są porozkładane moje rzeczy. Ale to kompletnie nie przeszkadza moim łobuzom gdyż jak ja tylko się zjawiam w pokoju i coś zaczynam dziergać to ta wspaniała trójca również się pojawia. Bo przecież trzeba Pańci potowarzyszyć aby nie czuła się samotna. I dziś w nocy oczywiście było tak samo. Oby dwa tygrysy rozlokowały się na tapczanie gdzie jest pełno sznurków i wełny. Zuluś ten czarno-biały


 i Majeczka czarno-rudo-biała.


 Natomiast Nandunia pilnuje wszystko z dołu. Moje kochane łobuziaki. A przy okazji życzę Wszystkim milutkiej i słonecznej niedzieli.



Kamila :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję Kochani za odwiedziny i pozostawiony komentarz :) Z wielką radością czytam je wszystkie :) Miłego dnia :)