Motylek

Hej
Znalazłam ten wzór na motylka już jakiś czas temu.
I spróbowałam i to nie jest jedyny który powstał,
ale tym wcześniejszym nie zdążyłam zrobić zdjęć. 
Fajny splot i naprawdę przypomina motylka. 



Wykorzystałam patyczek brzozy i bawełniany sznurek.
Do tego kilka drewnianych korali.
Za pierwszym razem oczywiście nie obyło się bez prucia. 
Każdy nowy wzór tak powstaje.





Jak widzicie po zdjęciach jestem już u siebie w domu.
I co ja tu mogę powiedzieć.
Jest cholernie ciężko.
Ale cieszę się, że już tutaj jestem
Tu czuję się naprawdę lepiej niż w Łodzi u rodziców.
Tutaj Jaruś jest wszędzie,
w każdej belce i każdej cegle i w każdym zakamarku Naszego domku.
Rozmawiam z Nim codziennie przy porannej kawie na tarasie 
i wieczorem przed zaśnięciem.
Ale dzisiejsza noc była jak na razie najgorsza.
Miałam atak paniki z ogromnym lękiem.
Był to lęk spowodowany tym iż jestem tutaj sama i co zrobię jak ktoś się do mnie włamie.
To może i chore ale przeżyłam horror. 
Do 6 rano nie spałam i siedziałam w fotelu a potem zaczęłam chodzić w kółko. 
Jak zaczęło się już robić widno to dopiero się położyłam i spałam 3 godziny.
Nigdy wcześniej nie przeżyłam czegoś takiego.





Utrata męża, który jest zarówno najlepszym przyjacielem jak i bratnią duszą 
to jest coś z czym nigdy się nie pogodzę i nigdy nie zaakceptuję.
Ostatni okres w moim życiu i w życiu mojej rodziny jest czymś niewyobrażalnie ciężkim.
Sześć miesięcy po stracie Jarcia dowiedzieliśmy się, że mój brat rozstaje się z żoną.
Po stracie szwagra, tzn nie brata bo tak o sobie mówili stracił też zonę.
 I ja się pytam kto to wszystko zaplanował i jaki miał w tym wszystkim cel.
U wszystkich naokoło słychać, że rodziny się powiększają,
a Nasza się zmniejszyła ponownie do minimum. 
Przepraszam Was znów za te teksty,
ale tylko tu czuję, że mogę napisać to co mi na sercu leży. 



Dobrego dnia dla Was a ja się szykuję na dzisiejszą noc.
Kamila

21 komentarzy:

  1. It is a wonderful tapestry of macrame with a spectacular design and a striking color!
    I live It, Kamila!
    Hugs from Seville
     

    OdpowiedzUsuń
  2. Piękna makrama Kamilko :) tzrymaj się kochana , przytulam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. piękny ten motyl Kamilko....
    strasznie to wszystko niewyobrażalnie trudne.... przytulam Cię moocno....
    mam nadzieję, że noce będą coraz spokojniejsze...

    OdpowiedzUsuń
  4. Wiosna to i cudne motylki się pojawiły;) Nie potrafię takiego zrobić ale choć popatrzę i popodziwiam . Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Trudne to bardzo, współczuję ogromnie.

    Na takie nocne lęki - (też je rozumiem) proś Anioła Stróża o opiekę. :)

    Motylek śliczy.

    OdpowiedzUsuń
  6. This is so creative and beautiful!! I love the design and the color!! Have a great day!! Big hugs :)

    Lisa
    A Mermaid's Crafts

    OdpowiedzUsuń
  7. Kamilko piękne są te Twoje makramy! Motyl cudo!!! Trzymaj się!! Ściskam!

    OdpowiedzUsuń
  8. Cudowny motyl, piękna makrama. Prucie przy nowych wzorach to norma, u mnie jeszcze dochodzi brzydkie słownictwo. ;D

    Dobrze, że piszesz, co czujesz, po to też nas tu masz. Twoje lęki są normalne, to, że zawsze będziesz już tęsknić, jest zrozumiałe. To jak dajesz sobie radę, jest niesamowite, bo dajesz sobie radę. Ja znów widzę ogrom rodzin rozbitych, ogrom, no ależ to ogrom rozwodów. Jarek był, jest i zawsze będzie Twoim mężem, opiekunem, przyjacielem. Kochana Kamilo, posyłam serdeczny uścisk. <3

    OdpowiedzUsuń
  9. Przepiękny motyl 😀 cudna praca i na czasie ...wiosennie 😀 Serdecznie sciskam😍

    OdpowiedzUsuń
  10. Kamilko, motyl jest po prostu wspaniały.
    Przytulam mocno, kochana, i jestem myślami przy Tobie.

    OdpowiedzUsuń
  11. Kamilko, ciesze się że piszesz to co czujesz bo zawsze Tobie łatwiej po tym co z siebie wyrzucisz a ja uważam że na blogu nie tylko musimy pokazywac swoje prace ale i o sobie samym można napisać coś od serca. Jeśli komuś nie będzie pasowało to wiadomo nie skomentuje, może nie zaglądać.
    Makrama motylkowa przecudna, piękny również kolorek.
    Co do ciężkiej nocy-podejrzewam że jeszcze nie jedna przed Tobą, ale Jarek czuwa nad Tobą i myślę że jego miłość Cię ochroni. Powiem szczerze że jak mieszkałam w bloku gdy mąż szedł na służbę to nie raz na noc nawet drzwi nie zamknęłam, nie bałam się. A jak wyprowadziliśmy się na wieś to każdy dżwięk mnie podrywa w nocy, gdy psy szczekają okrutnie to zastanawiam się czy ktoś w podwórko nie wszedł-więc poprostu samotność chyba tak na nas wpływa. Czasem dzieciom pozwalam spać u siebie w pokoju bo pomimo że to dzieci to jakoś tak raźniej mi w nocy. Buziaki i miłego choć trudnego przygotowania do świąt:-)

    OdpowiedzUsuń
  12. piękne!
    Robiłam jedno podejście do makramy i wyszło tragicznie. Szkoda, bo efekty piękne <3

    OdpowiedzUsuń
  13. Piękny! Motyle zawsze kojarzą mi się z czymś nowym, pięknym i kolorowym. Niech ten makramowy motyl wniesie trochę tej radości do Twojego życia. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  14. Śliczny motylek. Miło mi, że zapisałaś się do mojej zabawy. Przy okazji nigdzie nie widzę osobnego postu dotyczącego zabawy, chyba że nie znalazłam:).

    OdpowiedzUsuń
  15. Motylek wyszedł przepięknie!!!
    Współczuję kolejnych złych wiadomości...
    Ps. Ja przyjechałam na święta do PL i na "dzień dobry" przygniotła mnie wiadomość o zdrowiu ukochanego Taty. Później lekarz. Czekanie. Wyniki jednak dobre ale wyszło coś innego. I to też ciężko zaakceptować...

    A co do trudnej nocy... Staraj się tak do tego nie podchodzić i nie wymyślać czarnych scenariuszy. Wiem co mówię, bo sama od dziewięciu lat zostaję w nocy z dziećmi... I wiem, że im bardziej zaczynam to analizować, tym jest gorzej a rano trzeba wcześnie wstać...

    Trzymaj się Kamilko. Uściski!

    OdpowiedzUsuń
  16. Piękna praca! Zdrowych, radosnych i spokojnych Świąt Wielkanocnych!

    OdpowiedzUsuń
  17. Makrama - jako motylek - coś pięknego. Pierwszy raz widzę tak piękne arcydzieło.

    OdpowiedzUsuń
  18. Oj dawno u Ciebie nie byłam a tu takie przykre zmiany u Ciebie. Ciężko znaleźć słowa otuchy w takiej sytuacji. Strata kogoś bliskiego to ciężkie bardzo traumatyczne przeżycie. Wcale się nie dziwię, że masz ataki paniki, lęku. Z czasem może wszystko się zmieni, bo jak mówią on jest naszym sprzymierzeńcem. Tego bardzo Ci życzę.
    Twoje makramowy robótki podziwiam najbardziej w Twojej rękodzielniczej twórczości.
    Trzymam za Ciebie kciuki.

    OdpowiedzUsuń
  19. Jestem pod wrażeniem tego motylka jest cudowny. Bądź silna i nie poddawaj się .Pozdrawiam serdecznie .

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję Kochani za odwiedziny i pozostawiony komentarz :) Z wielką radością czytam je wszystkie :) Miłego dnia :)