niedziela, lipca 17, 2016

Krzesełko

Od pewnego czasu chodziła za mną chęć połączenia moich ostatnio dwóch pasji. Makramy i decu. 
Nie wiedziałam tylko jak je połączyć i gdzie hmmm a bardziej na czym. 
I ostatnio będąc na złomie dostałam olśnienia :)  
KRZESEŁKO
Wygrzebałam je spod sterty innych rzeczy i już miałam na nie pomysł. 
A, że sznurków i serwetek u mnie co nie miara nie mogłam się już doczekać powrotu do domu aby zacząć działać :) 
A tu nie, gdyż mężulek wpadł w wir grzebania - jeszcze to, a może to hmmm wezmę chyba jeszcze TOO !!!
No ileż można ???
W końcu po długim czasie mogliśmy odjechać do domku.
Przez trzy dni nad nim pracowałam i efekty są takie.
Najpierw oczywiście mycie i czyszczenie. Następnie zabawa z serwetkami. Dzięki koleżankom z grupy facebookowej dowiedziałam się jak przyklejać serwetki przy użyciu ściereczki i tutaj bardzo mi to pomogło.
Na rączkach nie była żadnych zmarszczek i są idealnie gładkie dzięki sześciu warstwom lakieru. 
Później już tylko zabawa ze sznurkiem i węzełki, węzełki, węzełki :)
Szkoda tylko, że nie znalazłam dwóch bo mielibyśmy komplet i pięknie by wyglądały na tarasie.
Ale nic straconego bo taras cały czas jeszcze w budowie 
a wizyt na złomie będzie dużo więc może coś się jeszcze trafi. 
Krzesełko na początku wyglądało tak


a oto efekt końcowy


Na górze jeden wzorek, natomiast dalsza całość to tylko podstawowy splot.
Obawiałam się, że jak zrobię więcej tych wzorów to będzie się nie wygodnie siedzieć. 
 


Rączki wyszły tak :)
  A serwetkę zgarnęłam ostatnio od przyjaciół z grilla :) 
Wszędzie gdzie się pojawiam to je podkradam hahahaha czy to urodziny, grill czy święta :)





Tu jeszcze widok z boku. Naprawdę mi się podoba. 
Teraz to będzie moje krzesełko na poranną kawkę :)



Bardzo bym Was prosiła o opinie. Co sądzicie, czy się podoba czy wręcz przeciwnie. 
A może ktoś stwierdzi, że strata czasu.
Spokojnej i słonecznej niedzieli Wam życzę :)
Kamila :)

Share:

Copyright © Kufer inspiracji | Powered by Blogger